Z życia pośrednika – cz.1

Dla większości osób zawód pośrednika w obrocie nieruchomościami będzie wydawał się dość nieskomplikowany. Przecież skojarzenie stron transakcji to nic wielkiego…
Otóż rzeczywistość jest zupełnie inna. Na co dzień spotykamy się z różnymi przypadkami za którymi kryją się bardzo interesujące historie. Dziś chcę opowiedzieć Wam o jednej z nich.

Pewnego ciepłego czerwcowego popołudnia, zadzwonił telefon. Usłyszałem głos w którym można było po pierwszych kilku zdaniach usłyszeć angielski akcent.
– Dzień dobry Panie Grzegorzu. Dzwonię z Kanady w której mieszkam już od 30 lat. Chciałabym aby zajął się Pan sprzedażą mojego mieszkania w Polsce.
Nie było to dla mnie nic nowego. Nie raz miałem już przecież okazję obsługiwać Klientów zamieszkujących różne części świata. Tym razem historia okazała się nieco bardziej skomplikowana.
Otóż jak się później dowiedziałem, Pani Krystyna (nazwijmy ją tak na potrzeby tej historii) zakomunikowała mi że ma zamiar przyjechać do Polski dopiero na akt notarialny sprzedaży jej nieruchomości.

To również nie sprawiało problemu nie do pokonania. Umowę możemy przecież zawrzeć na odległość. Wcześniej muszę jedynie zapoznać się ze stanem prawnym nieruchomości oraz obejrzeć mieszkanie które będę sprzedawał. I w tym miejscu usłyszałem coś co spowodowało że sprawa zaczęła komplikować się coraz bardziej:
– Niestety nie posiadam kluczy do mieszkania. Nie wiem też od jak dawna nie są płacone rachunki.
Dziwne? Nie. Okazało się bowiem że Pani Krystyna odziedziczyła mieszkanie kilka lat wcześniej. Od tego czasu mieszkaniem miała opiekować się jej rodzina, która od pewnego już czasu przestała się do niej odzywać.
No cóż… To będzie wyzwanie – pomyślałem. Ale i z tym będę musiał sobie jakoś poradzić.
Analizując jednak dokumenty nieruchomości, dowiedziałem się również że Pani Krystyna nie jest w posiadaniu postanowienia sądu o nabyciu spadku. Tym samym nie dysponuje właściwie żadnym dowodem na to że faktycznie jest właścicielem mieszkania. Od tego więc zacząłem.

Zadanie 1 – „Czy właściciel to naprawdę właściciel?” 😉
Wizyta we właściwym sądzie, pełnomocnictwo i po około tygodniu udało mi się zdobyć postanowienie które pozwoliło jednoznacznie upewnić się że właścicielem mieszkania faktycznie została Pani Krystyna. Mogliśmy więc zawrzeć umowę pośrednictwa a ja rozpocząć dalszą pracę.

Zadanie 2 – Jak zostałem włamywaczem
Brak kluczy faktycznie może okazać się problemem. Jednak jak się okazuje nie takim nie do pokonania. Jeden telefon i ślusarz z odpowiednimi narzędziami stał już pod drzwiami mieszkania. Po sprawdzeniu dokumentów (mojej umowy z Panią Krystyną i pełnomocnictwa) zabrał się do pracy. Czekałem na efekt jego pracy blisko pół godziny. Stojąc na klatce schodowej i obserwując jak raz to wiertarką a raz łomem próbuje dostać się do mieszkania, zastanawiałem się kiedy któryś z sąsiadów zaalarmuje policję. Na szczęście obyło się bez tłumaczenia się stróżom prawa.

Zadanie 3 – Ciemność widzę…
Mieszkanie okazało się bardzo ładne. Piękny parkiet na podłodze, okna na 3 strony świata, i bardzo interesujący rozkład. Do tego okolica – Saska Kępa. Szczególnie o tej porze roku, sprawia że aż chce się tam zamieszkać.
Zbliżał się wieczór i robiło się ciemno. A tu kolejna niespodzianka – światła brak.
Po sprawdzeniu bezpieczników miałem już prawie pewność że został odcięty dopływ energii elektrycznej przez długie nie płacenie rachunków.
Dlatego wiedziałem już że przygotowaniem mieszkania do sprzedaży będę musiał się zająć za dnia, kiedy jest jeszcze widno. W między czasie postanowiłem sprawdzić wysokość zadłużenia i przesłać Pani Krystynie informacje na jaki numer konta powinna uregulować płatność aby stała się jasność 😉

Zadanie 4 – Po raz pierwszy, po raz drugi, sprzedane!!!
Ofertę przygotowałem dość szybko. Fotograf zrobił naprawdę dobre zdjęcia i jeszcze tego samego dnia mieszkanie trafiło na większość portali internetowych zajmujących się ogłaszaniem nieruchomości. Postanowiłem też wysłać ofertę zaprzyjaźnionym agentom nieruchomości oraz Klientom którzy dawniej pytali o podobną nieruchomość.
Jaki efekt? Przez najbliżej kilka dni prawie nie wychodziłem z tego mieszkania lub byłem tam kilka razy dziennie. Zainteresowanie było tak duże że doszło do licytacji. Zacząłem więc przyjmować coraz to wyższe oferty. Kiedy padła już kwota której nikt inny nie przebił, stało się jasne że mamy zwycięzcę licytacji ☺

Zadanie 5 – Witaj Polsko, witaj biurokracjo.
Pani Krystyna zaplanowała przylot do Polski na tydzień. Wydawało jej się że sprzedaż mieszkania to złożenie jednego podpisu. Jakież było jej zdziwienie kiedy okazało się że odwiedziliśmy jeszcze razem Urząd Gminy, Sąd i Urząd Skarbowy. W tym ostatnim czekała na nas niemiła niespodzianka. Okazało się bowiem że Pani Krystyna była mylnie przekonana iż po nabyciu spadku zgłosiła ten fakt do Urzędu Skarbowego, będąc tym samym zwolniona z podatku. Tym samym czekało nas zgłoszenie tego faktu teraz i w związku z upłynięciem terminu, kolejne zgłoszenie o ustalenie wysokości podatku który mieliśmy uregulować. Bez tego o sprzedaży nie było mowy.
Do aktu notarialnego zostały 4 dni, do wylotu z polski 6 a Urząd Skarbowy powiadomił nas że wyda decyzję najwcześniej po 2 tygodniach. Nie pozostało mi nic innego jak tylko odwiedzić Panią dyrektor w Urzędzie i uprosić ją o wydanie zaświadczenia wcześniej. Sprawę mieliśmy załatwioną w ciągu 2 dni ☺

Zadnie 6 – Wszystko dobre co się dobrze kończy
Akt notarialny przebiegł bez problemów. Obie strony transakcji bardzo się polubiły. Przekazałem nowemu właścicielowi klucze do jego mieszkania, podpisaliśmy odpowiednie protokoły i pożegnaliśmy się życząc sobie wszystkiego dobrego.
Pani Krystyna dwa dni później wróciła do Kanady bogatsza nie tylko o cenę jaką otrzymała ze sprzedaży nieruchomości ale również o ciekawe doświadczenia. szczególnie z polskimi urzędnikami. Tydzień później otrzymałem z Kanady listem poleconym podziękowania oraz bardzo dobre referencje.

Czy moja praca jest nieskomplikowana? Czy jest nudna? A może prosta? Nie – moja praca to coś co kocham. Coś dzięki czemu mam poczucie misji. To coś dzięki czemu poznaję wspaniałych ludzi i mam możliwość rozwiązania ich problemów.

Komentarze zostały zablokowane.